Archive for the ‘reportaż’ Category

z „małym” poślizgiem prezentacja materiału ze ślubu Renaty i Pawła. Od razu przyznam się bez bicia, tak się zapętliłem w obróbce, iż zapomniałem wrzucić fotki Renaty i Pawła na bloga… Teraz nadrabiam te zaległości
Renato, Pawle – sorry P.S pozdrowienia dla bliźniaczek ;)









































































































1. miejsce akcji: Pałac w Krześlicach niedaleko Pobiedzisk,Wielkopolska. 2.Cel: zawarcie małżeństwa i dobra zabawa. 3. Okoliczności przyrody: upał niemiłosierny, ostre słońce i bezchmurne niebo. 4. Okoliczności łagodzące: ceremonia na otwartej przestrzeni z dala od posępnych murów kościoła, w otoczeniu parkowej zieleni i roześmianych gości. Nota od wydawcy: Czego więcej może pragnąć fotograf tęskniący za odmianą ?  Kij samograj jednym słowem! otwarci i pełni optymizmu klienci,uśmiechnięci i wylajtowani goście,dobra muzyka, gorąca atmosfera i.. fajka wodna w ogrodzie. Było wyśmienicie, Kamila, Mariusz-dzięki za to !























































































































Miejsce akcji – Stryków k. Łodzi; główni bohaterowie – Ola i Tomek, krótki rys sytuacyjny: elegancka brama za nią duuuża połać trawy i gdzieś w oddali domek, chyba letniskowy…. a wokół domu truchta z wolna psinka ze smutnym spojrzeniem. Tu rozpoczyna się nasza historia. Ola w pełnej gotowości, rodzice Oli jeszcze rozluźnieni,bo przecież do ceremonii jeszcze aż 3 godziny – to szmat czasu…
Ta historia będzie o Niej i o Nim, a gdzieś na drugim planie tata Oli, cichy bohater tego dnia, smutny jak każdy ojciec oddający swoją córkę innemu facetowi (to widać…). W tym secie otrzymacie to wszystko czego nie powinno zabraknąć na ślubie – uśmiech, radość, łzy wzruszenia i pozytywne wibracje. zapraszamy gorąco !

Początkowo wpis miałem nazwać „opowieści o Krawcu”-bo Karolina pochodzi z rodziny krawców w dodatku nazywa się również Krawiec :) Kiedy zacząłem sortować i obrabiać zdjęcia okazało się, że nazwa będzie zupełnie inna ,dlaczego ? Otóż Karolina ma ciocię w Ameryce, ciocia jednak nie mogła się pojawić osobiście na ślubie Karoliny. Na uroczystości weselne wybrała się więc wirtualnie ! Przepis na e-wesele jest dość prosty: internet, laptop np MacBook z kamerą, Skype i odrobina chęci po obu stronach :)

Przedstawiam wam wyjątkową opowieść, w której główne role zagrali: nietuzinkowi klienci, ciocia z Ameryki, skype w służbie ludzkości, świetnie uchwycone „klatki” dzięki refleksowi Elwi i dużo dużo miłości. Nadchodzi era e-wesela, e-przygotowań i e-błogosławieństwa jakiego jeszcze nie widzieliście :-)

P.S. Ciocia chciała jechać do kościoła, niestety nie ma tam HotSpot’ów :) w końcu kościół to nie McDonalds …

Wszystkie genialne fotografie z reportażu (nie licząc pleneru) są autorstwa Elwi , plener – praca zbiorowa, obróbka – ja :)

Czerwcowy ślub Lidki i Mikołaja. Reportaż „made in”  Elwi Radunc, sesja plenerowa pt. red shoes – praca zbiorowa :) Miłego oglądania życzę